– Dobra. – Zawahał się. Słyszała w jego głosie niewypowiedziane pytanie. Znali się od

- Proszę cię, skończmy już z tym - spróbował jeszcze raz w
drodze ani śladu Chloe czy Kahlego.
miłość Karo, niż jej się przedtem wydawało. Teraz jednak to
- Proszę cię - żachnęła się Izabela. - Dajmy teraz spokój
przystojny, a przy tym miał w sobie coś łobuzerskiego,
niezły pomysł.
przedtem potrafiła wyobrazić sobie prawie każdą sytuację, a nawet
zwracano, choć wolał, gdy mówiono mu po imieniu. Rzecz
wypadku Imogen - że Flic chce pozbyć się ciężaru. Częściej też niż
stróż odczytał jej myśli?
opowiedzieć, jak żyją i czym się interesują.
Wlepiła wzrok w Matthew, który nakładał sobie na talerz pieczone
Może pewnego dnia pozna piękno i uniesienie, jakie
zadowolony, że dzieło wisi na miejscu. Jednak Tempera

zagubić! A co pan o tym myśli?

Dłonie na jej plecach.
nie znaczy - ostrzegł ją - że inny potencjalny właściciel nie istnieje.
lady Rothley. — Wiesz przecież, że sama nie dam sobie

- To, że dziś pan stąd wyjdzie i więcej tu nie wróci.

– Zniknął Daniel Avalon. Mieliśmy się spotkać w jego biurze dziś rano, ale sekretarka
Wizyta dobiegła końca.
Wyciągnęła piwo. Rzuciła butelkę Quincy’emu, a swoją otworzyła jednym zręcznym

- Pewnie. A ona?

– Danny od najmłodszych lat miał do czynienia z bronią – powiedziała Rainie. – Zna się
policjantka całkiem do rzeczy.
lubią.