na ból w nodze, pomaszerował w stronę lokalu, wyminął kilku chłopaków na deskorolkach.

- Dlaczego? - zapytała. Wzruszył ramionami.
- Nagą? - Zdziwiła się, słysząc, jak spokojnie brzmi jej
Przebrali się w stroje kąpielowe i w podskokach wbiegli do
u takiego silnego męŜczyzny. Ciekawe, jakie są w dotyku, pomyślała i zapragnęła
Mark zerknął na zegar na ratuszu - właśnie minęła dziesiąta. Jeszcze ze trzy kwadranse postara się zabawiać Arabellę, a potem uda się do „Korony”, by oczekiwać słodkiej panny Stoneham. Oriana miała rację, to zdecydowanie lepszy plan - dziewczyna nie zechce być widziana wśród tego motłochu.
- A jednak. No proszę, Hope St. Germaine i Chop Robichaux... - Jackson pokręcił głową. - Niżej upaść już nie można. Układ damy z alfonsem. Tylko skąd ona go zna?
R S
emanowały spokojem człowieka, który wie, Ŝe ukochana czeka na niego w domu,
Podniósł głowę. Łzy ulgi popłynęły jej z oczu. Santos wybiegł jej naprzeciw i wziął ją za ręce.
- Dzień dobry, Alli.
List był krótki.
mózg nie funkcjonował sprawnie, to:
by nie dopuścić do awantury. Podbiegła do okna, nim dzieci
obiecałam klientce, że postaram się ją sprzedać w jej imieniu.

Miała rację. Hayes spojrzał na zegarek. – Pogadam z nim, ale nie teraz.

- Jeśli nie miałaś ochoty zjeść szarlotki w moim towarzystwie, to moŜe
R S
jej na czoło. - Nie wiem, jak bym sobie poradziła!

scałował te przeprosiny z jej ust.

- Patrz! - Atropos skierowała światło latarki prosto na słój. W środku były gniazda pająków i koronkowe nici pajęczyn rojące się od nowo wyklutych malutkich pajączków rozłażących się we wszystkie strony. Stare pająki rozglądały się bacznie, niektóre uniosły przednie odnóża, gotowe pożreć młode innych pająków. - Hodowałam je od tygodni -
z ukrycia, śledził każdy krok. Rozejrzał się, wpatrywał we mgłę. Wydawało mu się, że widzi
dzwonkiem.

Gdy zobaczył Alli ponownie, powinien był ją przeprosić i uciec przed nią. Nie

– Ale...
Skrzywił się, gdy ciszę przerwało radosne ujadanie. Psia klapka w drzwiach otworzyła się
– Ja ciebie też. To ty uważaj.