uwierzyć, że to się dzieje naprawdę, że Diaz pragnie jej tak samo, jak

– Srebrny chevrolet, który nie dawał ci spokoju, należał do pracownicy szpitala świętego
O1ivii i jej dziecka.
– Dzisiaj przyszło?
W jasnobłękitnym świetle lamp na parkingu Bentz usiłował przejrzeć dokumenty, które
miało jej służyć za ubikację, dzbanek z wodą zapewniał picie.
150
Zbliżając się do autostrady, rzucam komórkę na fotel pasażera i uchylam okno. Tak,
Albo kogoś, kto do złudzenia ją przypominał.
jej parę kilogramów. Zawsze była trochę za chuda, miała figurę długodystansowca, ale teraz
O1ivia usiłowała wziąć się w garść, zebrać rozproszone myśli i zorientować się, gdzie
prosto na zajęcia.
szepnęła scenicznym, gardłowym szeptem:
Czy na czwartym?
Kolejny głuchy odgłos. Boże, toną!

390

Zbliżał się.
zombi, z niedowierzaniem na twarzy.
Niewidząca.

– Więc tyle wiemy na razie – zaczął Hayes, kiedy w końcu zostali tylko we troje: on,

połączonych wspólnym celem; nie byli przedsiębiorstwem ani
an43
sensu. My nie możemy tu przyjechać, kiedy ty jesteś na miejscu. A ty

– Kocham cię – powtórzył i po raz drugi odpowiedziała mu cisza. Drżała, była rozpalona,

tak przerażona, że nie mogła opanować drżenia, to coś w tym
Nie było nad czym deliberować. Milla wybrała to drugie wyjście
zadzwoniłem. Powiedziała, że czuje się świetnie. Prosiła, by cię